Nie mogą wrócić do domu

  • 18.03.2020, 10:59
  • Martyna Mirek
Nie mogą wrócić do domu
Rodzina, która z trudem została odratowana z płonącego domu, nie może go remontować!

Paulina i Piotr Sładkowie przez lata remontowali dom w Żędowicach, aby móc w dobrych warunkach żyć i wychowywać dzieci. Dwa tygodnie temu w domu wybuchł pożar, było to prawdopodobnie podpalenie. Teraz wszystkie pomieszczenia nadają się do remontu. Do tego jednak nie dojdzie.

- Dom ma nieuregulowane sprawy własnościowe - tłumaczy pani Paulina. - Chcieliśmy z mężem przejąć go przez zasiedzenie, ale sprawy okazują się bardzo skomplikowane. Ostatnie wydarzenia pogorszyły sprawę.

Okazuje się, że osoba, którą policja zatrzymała pod zarzutem spowodowania pożaru, ma większe prawa do domu niż rodzina z szóstką dzieci, którą z niego ewakuowano.

Gmina zaproponowała dwa lokale zastępcze. Z relacji pani Pauliny wynika, że były malutkie: jedno miało 24 m2 i toaletę na dworze.

- Kto przyjąłby takie mieszkanie z szóstką dzieci? - zastanawia się pani Paulina. - Musiałam podpisać, że się nie zgadzam, ale nie mogłam dopisać dlaczego - dodaje.

Burmistrz Zawadzkiego Mariusz Stachowski przyznaje, że zaproponował pogorzelcom takie mieszkania, jakimi gmina dysponuje.

- To było doraźne działanie, to mogliśmy zaoferować od razu - mówi burmistrz. - Po tym, jak rodzina zrezygnowała, nadal prowadziliśmy poszukiwania i diagnozowaliśmy inne potrzeby poszkodowanych - dodaje. - Wszystkim tym zajmuje się ośrodek pomocy społecznej, który kontaktuje się z rodziną codziennie. Wiemy, że otrzymała ona dużą pomoc sąsiadów, społeczeństwa i sponsorów, i nie zgłaszała wielu potrzeb - wyjaśnia.

Gmina Zawadzkie stara się obecnie o fundusze na stworzenie mieszkań interwencyjnych. Mają być wykorzystywane w takich sytuacjach, jak ta obecnie, ale nie są jeszcze gotowe.

Rodzina przez 10 dni mieszkała osobno: młodsze dzieci z rodzicami u znajomych, a starsze dzieci u sąsiadów.

- Podobno ludzie w Żędowicach bali się nam udostępnić jakiś dom, żeby też nie został on podpalony - zdradza pani Paulina. - W końcu znalazł się mężczyzna z Zawadzkiego, który wynajął nam dom. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni! Od niedzieli 15 marca znów jesteśmy wszyscy razem!

Państwo Sładek bardzo dziękują rodzinom Brol i Koch oraz wszystkim, którzy okazali im pomoc i wsparcie w tych trudnych dniach.

- Nie sposób wszystkich wymienić, myślę, że poszczególne osoby wiedzą, że podziękowania są też dla nich - mówi pani Paulina.

Małżeństwo szuka stałego lokum i musi zacząć wszystko od nowa. W internecie prowadzona jest zbiórka pomocowa na portalu pomagam.pl pod hasłem "Ratunek dla pogorzelców", organizatorem jest Agata Gambuś. Na Facebooku utworzono też grupę, gdzie można wystawiać i licytować przedmioty z zamiarem wpłaty darowizny dla poszkodowanych z Żędowic. Kto może - niech pomoże!

Martyna Mirek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Anna G.  "Sarna"
Anna G. "Sarna" 20.03.2020, 16:05
Co Cie boli "xxx"? Chyba kosza dostales od owej damy. A ideal rodziny ktorą stworzyla bardzo Cie drazni.... No coz...znam dame i jest swietną matką i kochająca zona. Sa wyjatkowi i kochani a dzieciaki bardzo dobrze wychowane.
Józef
Józef 20.03.2020, 12:44
Faktycznie wierzyć się nie chce żeby człowiek miał w sobie tyle zła żeby bez żadnego powodu postąpić w taki sposób i chciał świadomie skrzywdzić własną rodzinę a w szczególności dzieci,co musiało się zdarzyć że posunął się do takich kroków,trudno powiedzieć ale co by się nie wydarzyło takie działania i zachowanie nie mają prawa się zdarzyć i basta. Często zdarzają się tragedie w rodzinach jak w grę wchodzi podział majątku i kasy wystarczy popatrzeć w telewizji na reportaże pani Jaworowicz "Sprawa dla reportera" co ludzie wyprawiają,brat baratu oczy by wydrapał z powodu pieniędzy.W Żędowicach ogromna większość ludzi to katolicy,w niedziele pod kościołem z parkingu wylewa się ogrom samochodów wiernych uczestniczących we mszy św dlatego bardzo proszę w imię ideałów nauczanych przez Kościół tych którzy wspierają poszkodowaną rodzinę i tych którzy mają jakieś pretensje do pogorzelców ażeby mniej się modlili w świątyni i podnosili tylko statystyki obecności na mszach a bardziej skoncentrowali się na życiu i miłości do blizniego swego tak jak to chciał Pan Jezus.Amen.Życzę wszystkim mniej jadu a więcej ludzkiej empatii.
Jarek
Jarek 20.03.2020, 09:31
Jak czytam komentarze takie jak autora xxx który boi się podać swoje prawdziwe imię to śmiać mi sie chce. Widząc nadużywanie słowa "dama" domyślam się że autor wypowiedzi ma jakieś prywatne "aluzje" do tej osoby.

"być może ofiarą nie jest tutaj ta rodzina"- największymi ofiarami są dzieci. Jak im wytłumaczyć że dziadek chciał je spalić? Myślę że czasami warto się zastanowić nad sensem swoich wypowiedzi zanim się je upubliczni w przypływie gniewu wzmożonego upojeniem alkoholowym - mam nadzieję że to właśnie jest przyczyną tyłu błędów w tekście, a nie braki w edukacji.

Pozdrawiam

Pozostałe