O diabelskich ruinach legend kilka

  • 21.09.2021, 18:59
  • JG
O diabelskich ruinach legend kilka Tak ruina wyglądała w 2019 roku...
Jadąc ze Strzelec w kierunku Gogolina, po lewej stronie tuż przed Rożniątowem znajduje się wzgórze z laskiem. Pomiędzy drzewami ukryte są ruiny, a okoliczni mieszkańcy nazywają to miejsce "górą kaplicową" lub "ruinami zamkowymi". Na naszych łamach sporo pisaliśmy o tym miejscu, postanowiliśmy jednak przypomnieć związane z nim legendy.

Hrabina Eufemia, żona hrabiego Andrzeja Marii Renarda ze strzeleckiego zamku, kazała wybudować kaplicę ku czci św. Floriana, patrona sołectwa Suche Łany. Miało to nastąpić w 1838 roku. Kaplica była niewielką budową 10 x 10 metrów, postawiono też wieżę w stylu gotyckim wysoką na około 7 metrów. Około roku 1850 okolice dotknęła ogromna powódź. Eufemia, która miała dobre serce, poleciła, żeby rozbudować kaplicę na kościół. Robotnicy, którzy cierpieli niedostatek, za prace nie otrzymywali pieniędzy, ale płacono im w naturze. Niestety kobieta zmarła i budowa nie została ukończona. 

Wśród mieszkańców krąży opowieść o tym, że pewnego dnia nad wzgórzem szalała potężna burza. Zerwała ona dach kaplicy, który siłą wiatru został przeniesiony do pobliskiego Szymiszowa, w okolice kościoła. Miał to być znak od Boga, że tamtejszy kościół ewangelicki zostanie przemianowany na kościół katolicki. 

Kolejna z legend mówi o tym, że wzniesienie było miejscem przeklętym i opanowanym przez szatana. W wieku XVII mieszkańcy postanowili przegonić stamtąd zło i zaczęli budować na wzgórzu kościół. Postawiono fundamenty i zaczęto wznosić mury. Co noc były one jednak niszczone przez diabła, który miotał ogromnymi kamieniami z okolicznych pół w stronę kościoła. Po kilku dniach robotnicy się poddali, a wzgórze zostało opanowane przez siły ciemności. Część mieszkańców wierzy, że złe moce ciągle zamieszkują to miejsce. Kościół, na który był już gotowy budulec, został przeniesiony do Szymiszowa. 

Mówi się, że w podziemiach śpią rycerze św. Jadwigi, którzy zbudzą się wtedy, gdy Śląsk będzie w niebezpieczeństwie. Przebudzą się i wypędzą z tej ziemi każdego agresora. Ponoć czasem podczas burzy z wnętrza góry słychać stukanie kowala młotem o kowadło. Słyszeliście je kiedyś?

Jak teraz wyglądają?

Właścicielem terenu, na którym znajdują się ruiny, jest strzeleckie nadleśnictwo. W czerwcu 2016 roku przeprowadzono remont ruin, odbudowano ściany kaplicy. Sądząc po śladach po ognisku widać, że ktoś tam lubi spędzać czas. Może to młodzież, która robi sobie grilla, a może... diabeł?

 

Źródła:

Smoleń S., Strzelce znane i nieznane, Gliwice 1998.

Diabelskie ruiny, www.czlowiekprzygoda.pl.

JG

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe