Lubimy te słodycze

  • 21.09.2021, 13:01
  • JOK
Lubimy te słodycze fot. archiwum prywatne Rodzina kontynuuje tradycję "Urszulki"
Jest takie miejsce w Strzelcach, gdzie od 1970 roku w sezonie letnim powstają naturalne lody. Stworzyła je Urszula Kondracka. Pierwsza lodziarnia mieściła się przy ul. Krakowskiej, to właśnie tam pani Urszulka zaczęła tworzyć pierwsze lodowe eksperymenty.

Mieszała, gotowała, chłodziła, kręciła, aż wreszcie metodą prób i błędów opracowała wyjątkową recepturę na rzemieślnicze lody naturalne, która stosowana jest do dziś. Pierwsze lody były o smaku śmietankowym i owocowym. W 1979 r. została otworzona lodziarnia przy ul. Parkowej i stopniowo zaczęły rodzić się nowe smaki lodów.

Od 2009 roku lodową tradycję kontynuuje rodzina założycielki Zofia i Wiktor Gala. W ofercie znajdziemy tradycyjne lody w rożnych smakach, kawy i shake. W przyszłym sezonie zwiększymy asortyment o deser - lody jogurtowe z musem owocowym - mówią obecni właściciele. Klienci doceniają  naturalne lody ze świeżych  produktów pozyskiwanych od lokalnych producentów, bez konserwantów i sztucznych barwników. Lodziarnia Urszulka zdobyła I miejsce w plebiscycie "Orły branży" w kategorii cukiernictwo. Laureaci konkursu wybierani są na podstawie opinii klientów, które wystawili w internecie na różnych portalach społecznościowych i stronach branżowych.

Orłem cukiernictwa jest też Katarzyna Nieckarz. Słodkiego bakcyla połknęła niespełna 5 lat temu, gdy po raz pierwszy upiekła tort i tak z każdym kolejnym było już tylko lepiej. Pocztą pantoflową rozeszła się dobra opinia i jej "Moje słodkie fanaberie" z Kędzierzyna - Koźla ma też klientów z naszej okolicy. Prócz tortów i ciast tworzy słodkie box- y, a hitem ubiegłych świąt był piernikowy kalendarz adwentowy. W kategorii "Orły cukiernictwa" w Strzelcach Opolskich zajęła II miejsce.

III miejsce w orłach branży zdobyła Milena Kruczek, która tworzy niezwykłe torty artystyczne w pracowni Milove. Pasję do wypieków odziedziczyła po mamie, ona była jej pierwszym nauczycielem.

- Początkowo piekłam ciasta, ciasteczka dla rodziny, znajomych. Torty artystyczne, to coś co pokochałam chwilę po tym, jak sama zostałam mamą, a z biegiem lat zrodziło się marzenie o własnej pracowni - mówi pani Milena.

Jak w każdym biznesie - nie zawsze jest łatwo.

- Przy każdym torcie bardzo się denerwuję, czy sprostam oczekiwaniom klienta. Czy będzie on na sto procent zadowolony z mojego wypieku. Często nie mogę zasnąć, bo zastanawiam się, czy uda mi się ze wszystkim wyrobić - zdradza cukierniczka.

 Katarzyna Solga założyła swoją cukiernię zaraz po ukończeniu studiów. Nie mając doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej ani wielkich oczekiwań,

- Uwielbiam wypieki i słodkości. Zaczęłam robić to, co lubię i to stało się moim sposobem na życie. Wiedząc, że klienci mają określone oczekiwania, wymarzone torty i ukochane smaki, stworzyłam miejsce, gdzie wypieki są wyłącznie na zamówienie, co daje gwarancję jakości, świeżości, smaku i zadowolenia Klientów. Obecnie, od dłuższego czasu cukiernia nie realizuje zamówień. Przyczyniły się do tego względy osobiste. W mojej głowie są myśli o ponownym jej otwarciu, być może w zmienionej formie. Jak będzie? Czas pokaże - mówi pani Katarzyna - jej cukiernia zdobyła  w "Orłach cukiernictwa" III miejsce.

JOK

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe