Szok! Licznik zaniżony o 185 tys. km!

  • 07.01.2020, 10:30 (aktualizacja 15.01.2020, 10:51)
  • Redakcja
Szok! Licznik zaniżony o 185 tys. km!
Policjanci z "drogówki" od 1 stycznia korzystają z nowych uprawnień. W ich ramach sprawdzają i porównują zapisy z drogomierzy w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Zgodnie z prawem, kto zmienia wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

4 stycznia 2020 roku patrol ruchu drogowego zatrzymał w Krapkowicach do kontroli samochód ciężarowy z Bydgoszczy. Policjanci, realizując czynności w ramach nowych uprawnień, sprawdzili także aktualny stan drogomierza. Po weryfikacji w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że jest on zaniżony o około 10 000 kilometrów. Podobna kontrola została przeprowadzona dzień później. W osobowym citroenie stan licznika był zaniżony o ponad 5 000 kilometrów.

- Prawdziwym niechlubnym rekordem był wynik kontroli osobowej skody przeprowadzony 6 stycznia przez policjantów z Krapkowic. Okazało się, że w samochodzie 31-letniego mieszkańca gminy Gogolin wskazania drogomierza zostały zaniżone aż o 185 500 km. Wcześniejszy wpis ze stacji diagnostycznej wykazał stan 342 000 kilometrów, w chwili policyjnej kontroli było to 156 500 kilometrów - informuje asp. szt. Jarosław Waligóra, rzecznik komendy policji w Krapkowicach.

Kierowcy wszystkich kontrolowanych przez policjantów ruchu drogowego pojazdów nie potrafili wyjaśnić, dlaczego stany liczników są niższe niż te odnotowane i zarejestrowane w bazie CEPiK w 2019 roku.

Policjanci z Krapkowic, po przeprowadzeniu oględzin pojazdów oraz sporządzeniu dokumentacji fotograficznej, wyjaśniają teraz, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny. Teraz właściciele pojazdów muszą się liczyć z konsekwencjami karnymi.

Redakcja

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

123
123 07.01.2020, 21:58
W *** niech se pogrzebie a nie w liczniku
Skinny
Skinny 07.01.2020, 12:28
Stan licznika, czy rzeczywisty czy falszowany, to sprawa wlasciciela. Wazne jest jedynie aby ewentualna intgerencja byla podana ubezpieczycielowi i przy sprzedazy pojazdu /nowy wlasciciel/.
Stan licznika nie wplywa na bezpieczenstwo podrozujacych wiec dlaczego nie mozna sobie przestawiac odczytu jak sie komu podoba? Warunkiem jest fakt, ze nie jest to dzialanie kryminalne. Poza tym jak ukarac drugiego, trzeciego, itd. kierowce za dokonanie manipulacji? Trzeba to najpierw udowodnic... No i tutaj zycze dobrej zabawy w ustalaniu sprawcy.
Jamnik
Jamnik 07.01.2020, 22:11
To jaki sens jest cofać? ?po co?
tree
tree 07.01.2020, 15:18
Jak kupisz przekręconego grata to zmienisz zdanie.
Skinny
Skinny 10.01.2020, 12:50
Moj samochod - moja sprawa co z nim robie. Dopoki takowe dzialania nie zagrazaja bezpieczenstwu innych uzytkownikow drog publicznych doputy bede sobie w nim zmienial co mnie sie podoba.
Zajmij sie swoim gratem! I nie wciskaj nosa w nie swoje sprawy.
ireneusz_l
Smok 10.01.2020, 14:54
Sprawa nie jest tak oczywista. Z jednej strony nikomu nic do tego, co robisz ze swoim licznikiem, z drugiej jednak strony grzebanie w nim w żaden sposób nie poprawi walorów samochodu, za to jest potencjalnym źródłem przestępstwa. Skoro więc grzebanie w liczniku nie jest nikomu do niczego potrzebne, to dlaczego nie zakazać tego prewencyjnie?
Skinny
Skinny 13.01.2020, 12:12
Bo to moja wlasnosc...
obywatel
obywatel 07.01.2020, 14:49
- masakra z takim myśleniem. Przecież podzespoły się zużywają pod wpływem przebiegu.
Jest CEPiK, tam wpisując podstawowe dane pojazdu mamy dostęp do historii, nie ma możliwości by kupujący nie znał przebiegu tam figurującego.

Pozostałe