Przedszkole w dwie godziny

  • 26.03.2021, 12:24
  • JG
Przedszkole w dwie godziny Maluchy cieszą się, że mają większą salę do zabaw

W poprzednim tygodniu pisaliśmy o tym, że budynek przedszkola w Rozmierce został wyłączony z użytku. Wyniki przeprowadzonej na początku marca kontroli wskazały, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie przedszkola. W miejscowości zawrzało. Po rozmowach przedstawicieli Rozmierki z burmistrzami udało się jednak osiągnąć pewien kompromis - na potrzeby przedszkolaków w szkole podstawowej zostały zaadaptowane dwie sale. W poniedziałek, 15 marca, zebrała się spora grupa rodziców i byłych uczniów, którzy przyszli pomóc w przeprowadzce przedszkola.

- Część osób była w budynku dotychczasowego przedszkola i pakowała najpotrzebniejsze rzeczy, a pozostali zajmowali się przewożeniem i układaniem ich w nowych salach. W sumie trwało to może z dwie godziny, wszystko bardzo sprawnie poszło - mówi Irena Pachołek, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych w Rozmierce. - We wtorek trzeba było wykonać tylko kosmetyczne wykończenia. Wśród byłych uczniów mamy też hydraulików, którzy w ciągu jednego dnia obniżyli w łazience umywalki i zamontowali małą toaletę. Gminny Zarząd Obsługi Jednostek oferował nam pomoc, ale w zasadzie okazała się zbędna, bo mieliśmy tylu zaangażowanych rodziców, że nawet niektórym musieliśmy dziękować, bo nie było już nic do robienia - dodaje.

W poniedziałek, 15 marca, w przedszkolu było jedynie dwóch przedszkolaków, we wtorek przyszło ich nieco więcej, a od minionej środy w „nowej” placówce są już wszyscy. Jak podkreśla pani dyrektor i nauczycielki pracujące w przedszkolu najważniejsze jest to, że wszystkie przedszkolaki są razem w jednym miejscu i wspólnie mogą kontynuować naukę.

- Dzieci szybko się zaaklimatyzowały. Cieszą się, że mają piękną salę, nieco większą niż w starym przedszkolu, więc mogą biegać, bawić się, budować domki... Wszyscy nam pomagają i czujemy się jak u siebie - mówi Anna Butler, nauczycielka grupy maluszków.

- Część materiałów edukacyjnych została jeszcze w budynku przy ulicy Strzeleckiej, bo przez lata nazbierało się tego naprawdę sporo. Ale w razie czego mamy blisko do starego przedszkola i kiedy będziemy czegoś potrzebować możemy po to pójść - podkreśla Lidia Piechaczek, nauczycielka grupy starszaków.

Na korytarzu przygotowano dla dzieci szatnię. Jesienią w piwnicy wyremontowano jadalnię, więc przedszkolaki nie muszą jeść w salach, gdzie się uczą i bawią. Jak zaznacza dyrektor Irena Pachołek jedynym problemem są zbyt wysokie schody, ale pracownicy obsługi pracujący w szkole wszystkim pomagają i pilnują, żeby maluchy były bezpieczne.

 

JG

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe