Nietypowa plantacja

  • 05.10.2020, 12:23
  • MM
Nietypowa plantacja

Damian Blaut w Staniszczach Małych na 30-arowej działce posadził 131 nietypowych roślin. Widać je z daleka, bo już są dość wysokie i mają wielkie liście.

- To drzewa tlenowe, oxytree, posadziłem je eksperymentalnie - mówi rolnik. - Jeśli hodowla się sprawdzi, chcę poszerzyć areał - dodaje.

Pan Damian zauważył drzewa tlenowe, jadąc przez Rozmierz - tam podobna plantacja działa od 2017 roku.

- Miałem szczęście, bo spotkałem właściciela, okazał się bardzo otwartym człowiekiem, do dziś jesteśmy w kontakcie, służy mi radą - wspomina rolnik ze Staniszcz. - Mnie do nowinek nie trzeba długo przekonywać. Postanowiłem spróbować.

Drzewa tlenowe rosną bardzo szybko, przy odpowiedniej pielęgnacji w ciągu 7 lat osiągają wysokość około 16 metrów i średnicę pnia do 50 cm! Po ścięciu, w ciągu czterech lat odrastają ponownie i tak odradzają się trzy razy. Takiej hybrydy nie stworzyła przyroda. Jest efektem pracy hiszpańskich naukowców. Drzewo samo nie wydaje nasion, trzeba kupić wyhodowane w laboratorium sadzonki, żeby je uprawiać.

Damian Blaut swoje drzewa posadził pod koniec maja tego roku, największe okazy już dorastają do dwóch metrów wysokości. W tym okresie kilka razy je podlewał, stosował także odpowiednie nawozy. Na wiosnę oxytree wypuści nowe pędy. Tegoroczną łodygę trzeba będzie ściąć przy samej ziemi, a dalej pielęgnować najmocniejszy z nowych pędów, który ma już przez kolejne sześć lat przyrastać na grubość i wysokość.

- Drewno oxytree jest bardzo twarde, lekkie i odporne na wodę, dlatego wykorzystuje się je głównie w przemyśle meblarskim oraz przy produkcji akcesoriów kuchennych i desek surfingowych - wyjaśnia Damian Blaut. - Jego nazwa wzięła się stąd, że produkuje bardzo dużo tlenu, a pochłania wiele dwutlenku węgla. To przez ogromne liście, które mogą osiągać do metra średnicy.

Drzewa tlenowe nie mają dużych wymagań glebowych. Można je sadzić na gruntach najniższych klas, muszą to jednak być ziemie przepuszczalne: glina i kamień nie wchodzą w grę. Jeśli ktoś posadziłby drzewo tlenowe w ogrodzie i nie przycinał go, wyrósłby mu duży krzak, który może pełnić funkcję ozdobną, bo po ukształtowaniu korony, około czwartego roku po posadzeniu, kwitnie na różowo.

MM

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Czytelnik
Czytelnik 14.10.2020, 16:18
Drzewa te przy tak dużym przyroście mają na pewno niemałe zapotrzebowanie na wodę i substancje odżywcze, ciekawe jak będzie wyglądać gleba po takiej plantacji....i mamy kolejny obcy gatunek w naszym środowisku...ale czego się nie robi dla zysku
Paweł
Paweł 2 dni temu, 22:33
Odpowiedź taka spekulacyjna. Co do gleby, to zwykłe uprawy też ją wyjaławiają - dlatego należy je nawozić. Mnie martwiłby obcy gatunek, ale, o czym wspomniano w artykule, a ja wiem z innego źródła, rośliny te same się nie rozmnażają - po pierwsze, by nie stały się gatunkiem inwazyjnym, po drugie jest to zysk firmy, która sprzedaje sadzonki wyhodowane w laboratorium (więc mają dwa powody, by same się nie rozmnażały).

Pozostałe