Naprzód liderem

  • 28.07.2020, 21:26 (aktualizacja 30.07.2020, 21:31)
  • ZAG
Naprzód liderem
PIŁKA NOŻNA: Klasa Okręgowa

Naprzód Jemielnica pokonał na własnym boisku Victorię Łany aż 5:0 w inauguracyjnym spotkaniu drugiej grupy Klasy Okręgowej. Gospodarze dominowali przez całe dziewięćdziesiąt minut, a dzięki wysokiemu zwycięstwu wskoczyli na pierwsze miejsce w ligowej tabeli.

Pierwsze piętnaście minut nowego sezonu upłynęło pod znakiem niewielkiej przewagi piłkarzy z Jemielnicy. Sześćdziesiąt sekund później w polu karnym Victorii sfaulowany został Krzysztof Korczak. Sędzia sięgnął po gwizdek i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Piotr Niewiem i spokojnym strzałem skierował ją do siatki. Niespełna dwadzieścia minut później mogło dojść do wyrównania, gdy błąd popełnił jeden z jemielnickich stoperów. Bliski gola był Tomasz Sikora, ostatecznie jednak wynik przynajmniej na razie pozostał bez zmian. Druga bramka dla Naprzodu padła w 41. minucie, gdy Piotr Niewiem wyłożył piłkę wprost pod nogi Krzysztofa Korczaka. Po drugim golu przewaga gospodarzy była już znacząca, do końca pierwszej połowy nie dali oni rywalom wielu szans na posiadanie piłki.

Po zmianie stron obie drużyny były zmotywowane do strzelenia kolejnych bramek. W 50. minucie było już 3:0, a na listę strzelców drugi raz w tym meczu wpisał się sobotni jubilat - Piotr Niewiem. Dobijał on z ostrego kąta strzał z dystansu Pawła Jaskóły. Naprzód przerywał praktycznie każdą akcję Victorii, nie pozwalając nawet zbliżyć się w okolice swojego pola karnego. Potem w ciągu zaledwie kilku minut gospodarze strzelili dwa gole. Najpierw w 58. minucie uczynił to Roman Woźnica, który na murawie pojawił się w przerwie spotkania. Zaskoczył on bramkarza Victorii strzałem znikąd, będąc jeszcze poza szesnastką gości. Sto dwadzieścia sekund później swoją cegiełkę przy trzeciej bramce dołożył Piotr Niewiem. Napastnik Jemielnicy przeprowadził indywidualny rajd przy linii końcowej boiska, po czym odegrał do Daniela Hirsza. Temu wystarczyło dołożyć nogę, by ustalić wynik meczu na 5:0 dla gospodarzy. Mimo że do końcowego gwizdka pozostało ponad pół godziny, żaden z golkiperów nie wyciągał już piłki ze swojej bramki. Zawodnicy z Łanów próbowali jeszcze zdobyć honorowe trafienie, jednak zabrakło sił i szczęścia, a rywale, czyli nasi zawodnicy, byli bardzo dobrze dysponowani i nie pozwolili już przyjezdnym na wiele.

ZAG

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe