Toaleta sprawą polityczną

  • 17.07.2020, 08:17
  • Romuald Kubik
Toaleta  sprawą polityczną Takie widoki w kielczańskiej toalecie są często spotykane

W centrum Kielczy stoi toaleta. Przybytek ze wszech miar pożyteczny i pożądany, ale w tym wypadku sprawiający więcej kłopotów niż korzyści. Ubikacja była jednym z tych spornych punktów, które spowodowały, że na ostatniej sesji radni z Kielczy nie udzielili burmistrzowi wotum zaufania (co zostało dokładnie opisane w ubiegłym numerze „Strzelca Opolskiego”). Warto dodać, że chwilę później głosowano nad absolutorium dla burmistrza i zostało ono zatwierdzone jednogłośnie przez wszystkich radnych.

Problem z toaletą polega na tym, że gdy jej nie było - bardzo jej brakowało, szczególnie turystom. Odkąd powstała, nikt nie chce wziąć za nią odpowiedzialności.

- Przybytek powstał z inicjatywy mojego poprzednika - relacjonuje burmistrz Mariusz Stachowski. - To była spora inwestycja. Wydano na nią niemal 200 tysięcy złotych, lecz nie zaplanowano, kto będzie zajmował się nią dalej.

Ubikacja nie może być otwarta cały czas, bo prędzej czy później uległaby dewastacji. Każdego ranka pod toaletę podjeżdżał więc sołtys Kielczy z kluczami i otwierał ją dla potrzebujących. Wieczorem procedura przebiegała w odwrotnym kierunku. To jednak nie rozwiązywało problemu, bo użytkownicy potrafili pozostawić po sobie naprawdę nieprzyjemne pamiątki. Toaleta musi być regularnie sprzątana, a tu trudno polegać już tylko na czyjejś dobrej woli.

- Do utrzymania czystości musi być wyznaczona i opłacana osoba - mówi burmistrz. - Problem w tym, że zatrudnienie kogoś nawet na pół etatu to dla gminy wydatek rzędu 15-20 tysięcy złotych rocznie. Trudno będzie wygospodarować takie pieniądze.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest zamontowanie urządzenia otwierającego drzwi na monety, jak ma to miejsce przy strzeleckim centrum przesiadkowym. Koszt zamontowania mechanizmów to jednak kolejne tysiące złotych, które trzeba gdzieś znaleźć. Nie mówiąc już o tym, że tam, gdzie pojawiają się pieniądze, pojawia się też pokusa, by sobie je przywłaszczyć. Więc przydałby się też (także kosztowny) monitoring.

- Daliśmy sobie z radą sołecką Kielczy czas do września na podjęcie decyzji, co zrobimy dalej - podsumowuje Mariusz Stachowski. - Albo toaleta będzie zamknięta, albo w nowym budżecie wygospodarujemy pieniądze na jej dalsze utrzymanie.

 

Romuald Kubik

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jolka
Jolka 31.07.2020, 09:51
Ale zdjęcie dodane do artykułu jest zdecydowanie nie odpowiednie, czytając "prasę" np. w trakcie przerwy w pracy i spożywając posiłek można się delikatnie mówiąc ZNIESMACZYĆ.
też zawadczanin
też zawadczanin 29.07.2020, 15:38
To nie Pan Mieczysław o. tak zdecydował, ale to było wpisane w zadanie pod nazwą: Poprawa infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej na terenie sołectwa Żędowice i sołectwa Kielcza
Źródło dofinansowania

PROW
Okres realizacji 2013
Wartość projektu

1 025 238,85 zł
Wartość dofinansowania

500 000,00 zł
Opis

1)budowa boiska wielofunkcyjnego z polem do gry w piłkę ręczną, piłkę siatkową i koszykówkę wraz z oświetleniem boiska w Żędowicach,

2)budowa boiska wielofunkcyjnego z polem do gry w piłkę ręczną, piłkę siatkową i koszykówkę wraz z oświetleniem boiska w Kielczy,

3)zagospodarowanie terenu przy zabytkowej chacie w Kielczy - estrada plenerowa,

4)zagospodarowanie terenu przy zabytkowej chacie w Kielczy - altana z wbudowanym piecem grillowym,

5)budowa deszczochronu na terenie rekreacyjno-sportowym w Żędowicach. Skąd Pan S. wziął kwotę 200tyś na samą toaletę pozostanie jego słodką tajemnicą.
Kojak
Kojak 02.08.2020, 22:35
Kibla w projekcie nie widzę. Do tego w takiej kwocie wydatkowania.
Karampuk
Karampuk 24.07.2020, 18:40
Pan burmistrz Mieczysław O. uznał, że wychodek musi być, mieszkańcy mogliby nie donieść na czas do domu zawartości pęcherza lub jelita wracając np. ze sklepu.
Zdzichu z lasu
Zdzichu z lasu 22.07.2020, 07:53
Chciałbym poznać tego "geniusza" co wybudował we wsi kibel za 200 tysięcy zyla... Boję się nawet pomyśleć ile by wziął "siana" za postawienie domku jednorodzinnego. Gościowi należy się "Nagroda Darwina". To mogło się jedynie zdarzyć w "najbogatszej" gminie w RP. Mimo wszystko gratulacje za pomysł oskubania podatników. Nie wpadł bym na to nawet żyjąc 200 lat na planecie zwanej Ziemią - wielki szacun dla gościa :-)))

Pozostałe