Cmentarz bez kościoła

  • 06.11.2019, 08:09
  • Martyna Mirek
W Staniszczach Wielkich zanim jeszcze powstał obecny, murowany kościół i odrębna parafia, wierni chodzili na msze najpierw do Szczedrzyka, a później do bliżej położonego Krasiejowa i to w tamtych miejscowościach chowano zmarłych. Wiadomo jednak, że ponad sto lat przed powstaniem świątyni w Staniszczach były już wyznaczone miejsca do pochówku.

Pierwszy cmentarz był przy kaplicy przy drewnianym zameczku myśliwskim, w okolicach obecnego Placu Targowego. Nie są znane szczegóły związane z czasem istnienia tej nekropolii. dowodem na to, że była, są ludzkie kości, na które natrafiano przy okazji wykonywania w tym miejscu różnych inwestycji. Między innymi miał tam powstać basen przeciwpożarowy, ale gdy natrafiono na szczątki - zaniechano dalszych prac. Szacuje się, że ów cmentarz miał około 42 m2 powierzchni.

Druga nekropolia powstała w 1785 roku w miejscu, gdzie dziś znajduje się plebania w Staniszczach Wielkich. Była zdecydowanie większa, bo liczyła 594 m2. O jej istnieniu wiemy na pewno, bo prowadzono już wtedy księgi cmentarne. Ten cmentarz zamknięto w 1833 roku. 26 lat później przekształcono go w park: powstały rabaty kwiatowe z siecią ścieżek spacerowych, a wokół posadzono drzewa. W parku, jako że była to poświęcona ziemia, odprawiano msze po pożarze drewnianego kościołka, zanim powstał ten murowany.

3 maja 1833 roku otwarto nekropolię w Fosowskiem i tam do dziś grzebani są zmarli z parafii w Staniszczach Wielkich. Dziś Fosowskie jest częścią miasta Kolonowskie, kiedyś było samodzielną miejscowością. Dzielnica od XIX wieku należy do parafii w Staniszczach Wielkich. Nie zmieniło się to nawet, kiedy w połowie XX wieku powstała świątynia w Kolonowskiem.

Nekropolia w Fosowskiem jest najstarszą istniejącą w gminie Kolonowskie. Od kościoła parafialnego oddalona jest o blisko 1,5 kilometra. Dziś nie jest to może dużym obciążeniem, ale w czasach, gdy nie było samochodów, był to spory kłopot. Do transportu zmarłych wynajmowano powozy konne. Właściciel takiego karawanu musiał brać dzień wolnego, aby obsłużyć pogrzeb w parafii Staniszcze Wielkie: najpierw należało ciało zmarłego przewieźć w towarzystwie pieszego konduktu pogrzebowego z domu do kościoła, a później jeszcze ze świątyni na cmentarz.

Grunt o powierzchni dwóch mórg pod cmentarz w Fosowskiem ofiarował właściciel tych ziem, hrabia Andrzej Renard. Pod koniec lat 50. XIX wieku cmentarz powiększono w stronę zachodnią o 1250 m2. W 1893 roku mistrz murarski Künel z Osieka wybudował na terenie nekropolii kaplicę cmentarną. W 1964 roku cmentarz ponownie powiększono, tym razem od strony południowej i wschodniej. Teren trzeba było wyrównać, więc zaangażowano wszystkich furmanów z okolicy do przewożenia 300 m3 piasku z oddalonej na szczęście tylko o kilkaset metrów piaskowni. To wystarczyło do wyrównania części wschodniej cmentarza. Do tej południowej zamontowano wąskie tory, którymi przewieziono 38 m3 ziemi. Od tamtej pory cmentarz ma powierzchnię 0,8 ha.

Na wprost wejścia w owym czasie utworzono "Golgotę". Stojący tu dotychczas drewniany krzyż zastąpiono betonowym, wykonanym w zakładzie betoniarskim Wiktora Janowskiego w Staniszczach Małych. Krzyż umieszczono na podniesieniu, otoczonym dużymi kamieniami - pozostałymi po budowie kościoła oraz zebranymi z okolicznych pól. Kopczyk ma około dwa metry wysokości i średnicę ponad 6 metrów. Pod krzyżem ustawiono później figury Matki Bożej i świętego Jana.

Przy powiększeniu cmentarza zinwentaryzowano wszystkie groby, a cmentarz podzielono na kwatery oznaczone literami od A do L, co ciekawe, bez litery J. Kwatera E przeznaczona była dla dzieci, a D - na groby protestantów. Tę ostatnią część z niewiadomych przyczyn zlikwidowano i dziś już nie ma po niej śladu. Wszystkie prace renowacyjne w latach 60. XX wieku wykonali nieodpłatnie parafianie. Pracowali przez ponad 1200 godzin, co skrupulatnie odnotowano w kronice prowadzonej w owym czasie przez Michała Pakosza. W parafialnym archiwum jest nawet imienny wykaz osób pracujących przy remoncie.

Do dziś na cmentarzu nie ma miejsca, gdzie można by odprawić nabożeństwa żałobne. Budynek stojący na cmentarzu, nazywany kaplicą, jest kostnicą z pomieszczeniem gospodarczym, a parafianie ze Staniszcz Wielkich na swój cmentarz muszą wędrować do sąsiedniej miejscowości, żeby pochować swoich zmarłych.

Źródło: K. Kunysz, Na niebieskiej niwie czyli rzecz o cmentarzach w gminie Kolonowskie.

Martyna Mirek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe